|
Saturday, December 30, 2006
Happy New Year! Dawno tu nie zagladalam ale to tylko dlatego ze bylysmy zabiegane. Swieta byly i niestety juz sie skonczyly.
Spedzilismy je w gronie znajomych z Argentyny i Brazylii. Babci ta Wigilia latynowska przypomniala bardziej prywateke
noworoczna a nie nasza polska Wigilie... Coz, co kraj to obyczaj. Moja Mycha przybiera na wadze - jest juz tak
okraglutka ze szok! Ostatnio ma manie chwytania wszystkiego lacznie z moimi kolczykami. Oprocz tego to wyciaga raczki
do zabawek, obserwuje wszystko i wszystkich, pyskuje do Ojca i flirtuje z chlopakami. Dzisiaj miala "naburmuszona"
mine w sklepie a gdy zobaczyla Deana to od razu rozweselala i to jak z nim gaworzyla! A usmiech to od ucha do ucha miala
jak z nim rozmawiala! Ach te chlopaczyska... Zyczymy wszystkim wspanialej zabawy sytlwestrowej i spelnienia marzen
najskrytszych w 2007! A, Papi kupil sobie pianino i uczy swoja najmlodsza pocieche grania:)
12:44 am est
Thursday, December 21, 2006
Piernikowy nastroj...Juz od kilku dni robimy z Babcia pierniczki. Napieklysmy ich dosc sporo :) Dzisiaj dokaczylysmy je pakowac
i bedziemy je rozdawac w prezentach i sobie zjadac:). Wygladaja przepysznie! Sol dzisiaj miala swoja pierwsza kapiel w wannie dla doroslych. Chyba jej sie podobalo ale za bardzo
to sie nie smiala - wanienka ktora miala zrobila sie dla niej dziwnie za mala - noga jej czesto sobie wystawala. No i tyle mojego pisania bo Sol sie obudzila - jest 11:54 PM :(((
11:59 pm est
Monday, December 18, 2006
Choinka i pierwszy smiech:)W koncu ubralysmy choinke!!! Babcia zastosowala art therapy dla mnie i robilam kokardki na bombki. Pierwsze byly
malopodobne do kokardek ale za to ostatnie to tylko na sprzedaz takie piekne! (moja konsupcyjno biznesowka strona
sie odezwala...) Musze jednak powiedziec ze choinka wyglada bosko i to dzieki Babci - Babcia siedziala nocki cale i robila
stroiki. Aparat mi sie laduje tak wiec jutro zrobie jakies bardziej tworcze fotki (hi hi hi ja i tworczosc...)
Ta nasza Babcia to utalentowana jest! Sol wybucha smiechem od... wczoraj. Wczoraj gdy tak sie zasmiala to myslalam ze to
przypadek natomiast dzisiaj to ta moja Mycha smiala sie a smiala, a jak glosno! Ma gilgotki ta moja panna:) Jutro bede...malowala lazienke od rana. Moja "tworczosc" jest atakowana ze wszystkich stron i kazdy w domu
probuje ze mnie artystke zrobic...a ja "przecie taka prosta baba jestem." Kolor bedzie ten sam co ma Sol w
swojej lazience Celestian glow. Ok, slysze ze moj maz naprawia Babci szafe i ide mu pomoc. Za duzo to ja
tam pomocna nie jestem - moge cos trzymac, podac gwozdz i pogadac. Chyba te pogaduszki zawsze mi najlepiej wychodza.
11:18 pm est
Sunday, December 17, 2006
Moja Solsito robi sie coraz ciekawsza swiata...
i patrzy sobie na swoje lapiki przez caly dzionek! A jak sie nadziwi ze one naleza do niej, a jak sie ich nacmoka,
nalapie...jest taka pocieszna. A przy tym takie miny strzela ze szok! Lapki to nie tylko jej jedno zainteresowanie -
patrzy uwaznie na swiat i malo co spi w ciagu dnia. Ma tylko moze ze dwie napki po 1hr a reszte czasu przeznacza na:
obserwacje, jedzenie, gaworzenie, placz, noszenie na rekach (jej ulubiona rzecz odkad babcia przyleciala...) i sikanie
w pieluche:) Dzisiaj byla u nas przepkna pogoda i poszlysmy sobie na spacer - same - bo babcia "siedziala"
w kuchni a tata zakladal z robotnikiem kafelki marmurowe w naszej lazience.
10:44 pm est
Friday, December 15, 2006
Papi jest w Miami... A my same baby w domu:) Objadlysmy sie kapusta z grzybami (Babcia zrobila - przepyszna!!!!), poszlysmy na zakupy (tak
jak na prawdziwa Babcie amerykanke przystalo) i teraz kazda z nas siedzi przed komputerem...
Sol miala nastepna
sesje zdjeciowa pod tytulem "Sw. Mikolaj" i tylko na jednym zdjeciu sie usmiechnela...Dlatego te zjecie zostalo
wybrane na kartki.
A, Babcia miala "kapustowe" dni ostatnio bo zrobila bigos, zupe kapusniak i
te kapuste z grzybami co dzisiaj zjadlysmy!!! Papi zjadl dzielnie kapusniak wczoraj chociaz on kapusty nie lubi - przynajmniej
taka wymowke mi podaje gdy go sie pytam dlaczego moich golabkow nie lubi:(((
Dzisiaj Papi jest w Miami a ja z Sol
bedziemy okupowaly cale nasze wielkie loze przez noc!!! Juz sie ciesze:) Sol chyba tez.
10:48 pm est
Wednesday, December 13, 2006
Nowa metoda budzenia Mamy!Moja Mycha jest teraz w okresie w ktorym wszystko lapie. I tak na przyklad lapie mamy szal, uszy, wlosy, bluzke
itp itd...Dzisiaj w nocy moja Ksiezniczka obudzila mnie...szarpiac mnie za wlosy...Pozostawie to bez komentarza. Ta
dziewczyna byla asertywna od samego poczecia - nawet jak byla w brzuchu to wymuszala ode mnie wszystko co chciala; wtedy tylko
metoda byla inna - kopniaki:( Ach, zapomnialo mi sie napisac ze Sol uwielbia byc w centrum uwagi (ciekawe po kim
to ona ma, po matce?). Kiedys poszlysmy do sklepu i moja niecierpliwa cora zaczela tak sie drzec ze wszystkie ekspedientki
zjawily sie przy niej i zaczely ja pocieszac. Dopiero wtedy moja Obrazalska pokazala maly usmiech na twarzy... A, Babcia zamienila sie w prawdziwa Amerykanke! Jej zyciowym mottem stalo sie "shopping"!!!Dzisiaj Babcia
wyposazyla sie w wygodne buty i pognala na sklepy... Biedna ja ktora to musiam "wlec" sie za Babcia...a jak tak
nie znosze chodzic na zakupy!!! Relacje ziecia z tesciowa ukladaja sie wspaniale - zadne z nich nie mowi jezykiem
w ktorym to mogliby znalezc wzajemne zrozumienie...a tak poza tym to wlasnie w taki sposob spedzaja wspolne chwile...(patrz
zjdecie nizej) Musielismy kupic drugiego laptopa bo Babcia oprocz milosci na "shopping" to jeszcze uwielbia komputery:) Zapomnialam Wam napisac ze mam bardzo utalentowana siostre - jej polski jest o wiele lepszy od mojego...kiedys, dawno
temu, to moj polski byl taki ladny ze moje wypracowanie na mature wyceniono na 5, ale to bylo dawno temu... Teraz, gdy czlowiek
tylko po angielsku gada, to mi sie ten polski jakos zapomina.. .Moja siostra ma bloga. Zapraszam bo
jest przecudowny!!! ( http://m-fiolek.blog.onet.pl ) Tak tylko przypominam ze ta kochana "Smarkula" jest o 15 lat mlodsza... Jak wczesniej pisalam
- Babcia zrobila nam piekne stroiki bozonarodzeniowe. Prosze sobie popodziwiac:)
11:15 pm est
Tuesday, December 12, 2006
My Cranky Santa Clause! Pisze, pisze - nie bylo mnie tu ostatnio bo jestem zajeta... Moja Mycha sie starzeje i robi sie wyjatkowo cwana - nauczyla
sie wymuszac wszystko placzem! Tak w ogole to chodzi "nadundana" przez ostatnie dni i udaje wielka obrazona...ciekawa
jestem dlaczego. Wczoraj przebralismy ja za Mikolaja i robilismy zdjecia na kartki a Mala w ogole sie nie usmiechnela!!!!!
Bacia i ja robilysmy z siebie malpy a ona nic - jakby twarz z kamienia miala. Po kim to ona taka jest? Zdjecie
samo mowi za siebie... Poza tym to gdy kladziemy ja na swing'u to sobie podnosi glowke ze cosik mi sie wydaje ze
wczesnie zacznie siadac. Gaworzy sobie jak najeta jak jest w dobrym humorze - ostatnio taki dobry humor zdaza sie jej
okolo 3 nad ranem kiedy to ja sobie smacznie spie a ona lezy kolo mnie i gada i kopie nogami swoja biedna matke. Bowiem
moja Mycha wypracowala sobie swietna metode budzenia wlasnej rodzicielki - przemieszcza sie swoim cialkiem w moja strone i
kopie mnie tymi swoimi szynkami (czyt. nozkami) jak tylko wlezie. Niedlugo ktos poda mojego meza na policje za home
violence bo bedzie myslal te siniaki to od jego bicia pochodza... Sol bedzie robila pierniczki w piatek.
Babcia bedzie zarabiala ciasto i bedziemy sie bawic. Przychodzi tez Sol kolezanka - Sonia do pomocy. Zapowiada
sie fajna zabawa!!! A, a ja sie tak rozchorowalam ze zaniemowilam - mojemu mezowi to chyba to odpowiada bo juz
mu nikt nad uchem nie marudzi  ... A, okazalo sie ze sie starzeje. Bylismy z moim mezem na przyjeciu bozonarodzeniowym z jego firmy i po
tej zabawie wygladalam tak....Coz, starosc nie radosc... 
11:07 pm est
Wednesday, December 6, 2006
Maly Mikolaj i Pierwsza Wycieczka do New York! Pequenio Santa Clause y el primero viaje a New York:)Wczoraj wieczorem przyszykowalismy buty i z nadzieja czekalismy na dzisiejszy ranek. Sol byla chyba najbardziej
niecierpliwa bo to przeciez byly jej pierwsze swieta Malego Mikolaja. Maly Mikolaj przyniosl jej wor prezentow, w tym
swietna lalke z Polski. Lalka jest blondynka, jak na Polke przystalo:)). Bedzie Sol poznawala tajniki polskiej
urody kobiet - jako ciemnooka i ciemnowlosa pol latynoska to taka blondi na pewno wzbudzi w niej uwage... Sol takze byla w New York pierwszy raz w zyciu. Spisala sie na medal - spala podczas jazdy samochodem a
wodzila oczyma gdy chodzilysmy ulicamy New York. Przyjechalysmy po 20.00 to jedyne co chciala to mamy cyca i poszla
spac. Oczywiscie Babcia ja wczesniej wykapala i nasmarowala kremem Penatenem - jak ona slicznie po nim pachnie!
Jest wtedy ready do schrupania  . Tak jak napisalam o Sol wodzeniu oczami to mi sie przyponialo ze Sol juz oglada sie za chlopakami. Jak bylismy
w restauracji dwa dni temu to Sol "checked out" kazdego PRZYSTOJNEGO faceta ktory przeszedl kolo naszego stolika.
Ciekawa jestem po kim to ona ma... Musze za wczasu kupic sobie strzelbe co bym tych absztyfikantow pogonila
na cztery strony swiata... A, Sol dostala od Mikolaja Argentynskiego zabke co spiewa alfabet i ktora sie zawiesza
na foteliku. Sol bardzo ja polubila i po raz pierwszy ze zrozumieniem dotknela ja swoja raczka! Moj Maly
Geniuszek:) Jeszcze jedno "a": a, Babcia robila ruskie pierogi wczoraj. Niestety moja kuchnia nie
jest wyposazona w gadzety do gotowania polskich potraw. I tak, moja Biedna Rodzicielka zamiast walka uzywala.... Pierogi wyszly wysmienite!!! Sol fue a New York por primera vez.
Ella no lloro en todo viaje. Hoy, nosotros celebramos Pequenio Santa Clause. Es una tradicion polaca.
Pequenio Santa deja regalos en los zapatos. Sol recibio muchos regalos: una munieca rubia typica polaca, una cancion
rana y otro regalos.
Abuela Polaca continua cocinar. Otro dia ella cocino "empanadas rusas"
que nosotros gustamos mucho.
Sol es una copia de Papi - ella no es similar a su mami ...
Hay fotos nuevos en la pagina "Pictures."
11:06 pm est
Sunday, December 3, 2006
Mi Puchi!!!Wczoraj wybralysmy sie do Peddler's Village na Christmas Festival. Za duzo do ogladania to nie bylo - festival
byl w typowo amerykanskim stylu - sklepy otwarte aby isc na zakkupy. Kilka fotek zalaczam na dole.   Babcia Sol robi dzisiaj ruskie pierogi!!! Juz ziemniaki sa zmielone i czekamy az babcia zmieli ser. Niestety
maszynke ktora mam jest do d___y... To taka jednorazowka ktora nic nie mieli i zmielenie sera staje sie rzecza niemozliwa
do zrobienia i zabiera tobie pol dnia:( Mama namawia mnie do kupienia maszynki ale nie wiem czy dam sie namowic bo przeciez
ja jak pojde do pracy to nie bede miala czasu na nic...Zobaczymy. A, musze powiedziec ze Babcia i ja poszlysmy
do IKEI i kupilysmy taki regal do piwnicy na moje patelnie, maki itd itp. Dzieki Babci mam go pieknie zlozonego i "przybitego"
do sciany za dzrzwiami do piwnicy. Dzieki Babciu  . Dzisiaj Sol trzymala grzechotke poraz pierwszy sama. Zdjecia nie mam:(((
12:26 pm est
|