|
Wednesday, May 30, 2007
Dla zniecierpliwionych... wklejam notki z ubieglego tygodnia. Niestety moja firma sie wycwanila i nie mam dostepu do bloga w czasie pracy (wrrr)
a jak przychodze do domu to padam na p___. 5-25-07
Przyleciala tesciowa…
I ja stane sie zadbana kobieta. Wlosy mam juz zrobione
(tesciowa zostala ze Sol gdy ja sie “pieknilam”). Lapki tesciowa mi powiedziala ze zrobi bo to nei do zaakceptowania
abym ja takie pierscionki nosila bez zrobionych paznokci… Makijaz lekki mam nosic, nogi wydepilowac itp itd…
Tak wiec bede kobieta!
Moja tesciowa zawsze jest uczesana, ubrana
(buty na obcasach to podstawa), makijaz zrobiony, paznokciu u rak I nog tez… Ja to nie wiem kiedy ona ma czas to wszystko
robic… Tesciowa gotuje, pierze, bawi Sol, uklada wszystko
co mozna itd… Oj potrzebna mi ona byla. Czuje sie we wlasnym
domu jak mniejszosc narodowa – moj polski ginie pod ciezarem hiszpanskiego… Uwidocznily sie tez roznice kulturowe pomiedzy mna I moim mezem… Maz jest zadowolony bo ma prawdziwa hiszpanska kobiete ktora robi wszystko za niego I dla niego…
bedzie mu ciezko jak tesciowa wyleci, oj bedzie… Ja do tej
pory nie moge sie podniesc po wyjezdzie naszej najwspanialszej na swiecie Kapci… Sol jest przekochana. Obserwowala tesciowa z powazna mina przez pierwsze dwa dni. Bawila sie, owszem,
ale tylko wtedy gdy mama byla w poblizu. No I tutaj sie przyznam ze bylam/jestem zadowolona ze Sol mnie tak potrzebowala.
A co, nie ma to jak mama! Sol spedza teraz cale dnie na chodzeniu
tzn ja musze ja prowadzic za raczki. Nie chce raczkowac, wkurza sie za kazdym razem kiedy ja kladziemy na dywanie. Ona chce
chodzic I juz. A, jej ulubione zdanie to “no no no.”
W tak mlodym wieku sie juz tego nauczyla. I to od kogo? Sol ostanio
budzi sie o 5:30 rano I do 6:45 sobie bawi sie z mama…potem ja karmie I ona idzie spac a ja ide do
pracy…(to jest wersja gdy ja chodze do pracu u siebie na wsi). Ciekawa jestem kiedy jej sie czas na zabawe z mama przestawi…
dlaczego Papi sobie chrapie a ja sie bawie w kladanie klockow do traby slonia?
5-29-07
5 godzina rano…
Niedzwiedz chrapie a mama bawi sie ze swoim Sloneczkiem do godziny 6 rano a potem dziecko zasypia a mama o 6:15 ubiera sie
do pracyJ Niedzwiedz w dalszym ciagu
nieprzerwalnie chrapie…
Nie wiem po kim ta moja corka ma tak wczesne wstawanie. Chyba po polskim dziadku… Sol byla po raz pierwszy bawila sie nap lazy. Raz wziela sobie piasek do buzi
i…go “gryzla.” Dziwne dziecko. Wody tez sie nie bala chociaz byla zimna jak w lodowce. Sol od chyba tygodnia reaguje na swoje imie. Jakie to fajne uczucie zawolac
ja I ona glowke odwraca w moja strone. Dzisiaj rano gdy chciala “zjesc” maja ladowarke do komorki powiedzialam
“Sol, no.” Jejkusiu, z jakim wyrzutem te dziecko sie na mnie popatrzylo… Tak w ogole, to Sol sobie sama wstaje na nogi gdy sie czego trzyma. Jeszcze tego w zeszlym tygodniu
nie robila. Sol znowu poderwala sobie faceta w restauracji.
Ja sie wykoncze!!! Z drugiej strony, to dziewczyna ma dobry gust – jest za ciemnymi facetamiJ
10:44 pm edt
Wednesday, May 23, 2007
Ostatni Dzien w przedszkolu...byl dzisiaj dla Sol. Wszystkie panie plakaly gdy Sol wychodzila z przedszkola...ja tez mialam lzy bo sie z tymi babkami zzylam.
spedzalam tam 1 hr kazdego dnia...
10:00 pm edt
Kosi kosi lapki…Zapis z Maja 17: Sol sie nauczyla. A smieje sie przy tym ze szok! Niestety, Sol nie lubi myzia myzia – krzywi sie I odpycha
moje lapki… Raczkowanie zaczelo sie na calego. Chociaz wydaje
mi sie ze jest to bardzo krotki okres bo Sol uwielbia stac albo chodzic gdy sie ja trzyma za rece. A, uslyszalam pierwsze “mamamamamama..” na poczatku tego tygodnia! Lzy mi sie pojawily
w oczach. Moja Puchi jak placze to zawsze teraz wola mamama… Sol
uwielbia przedszkole! Szkoda ze w srode jest jej ostatni dzien…Tesciowa przylatuje w poniedzialek 21 maja… Tesciowa I moja mama maja w ten sam dzien urodziny. Ale tesciowa sobie poszukalam!
J Papi juz przylecial z Las Vegas.
Gral w pokera kazdego dniaL Nie wiem czy
przyznal mi sie do calej sumy ktora
stracil… w pierwszy dzien wyglal $300.00…. Hm… Sol
to flirciara – blysa na kazdego faceta. Ostatnio bylismy w restauracji to sobie owinela kelnera w okolo paluszka. Facet
az od stolu naszego nie mogl odejsc… A, zanim zapomne –
13 maja obchodzilam swoj pierwszy prawdziwy Dzien Matki!!! Wspaniale uczycie. Sol z Papi zabrali mnie do restauracji I dostalam
od nich piekne prezenty. Chociaz moim najwspanialszym prezentem tego dnia byla obecnosc SolJ
 
9:58 pm edt
Thursday, May 10, 2007
Raczkowanie…Sol zaczela raczkowac!!!
Pierwsze udane raczkowanie odbylo sie w poniedzialek, maj 10!!! Dzisiaj natomiast to Mala przemieszcza sie gdzie chce I kiedy
chce…. Dzisiaj, na przyklad, wpadla do lazienki
gdy ja sie ubieralam do pracy, potem wchodzila mi do szafy (bo drzwi nie byly zasuniete), potem gonila Tomasa…oj dopiero
nam sie zacznie… Wczoraj dalam dyrektorce z przedszkola list
ze ostani dzien Sol w przedszkolu bedzie 23 maja…i… bardzo ciezko bylo mi ten list napisac. Sol
doskonala zaklimatyzowala sie w przedszkolu I widzialam jakie postepy robila – stala sie bardzo towarzyska I bardzo
samodzielna. Za ta jej samodzielnosc to ja teraz place bo ona mnie czesto odpycha bo chce wszystko robic sama I najlepiej
gdybym ja stala z boku I sie tylko przypatrywala. Moj cycek tez juz nei jest na pierwszym miejscu bo ona
uwielbia jogurty… Sol
nawet ma swoje dwie ulubione kolezanki z ktorymi lubi przebywac. Jak tylko Isabella nie jest kolo niej
to Sol placze! Mamy ze Sol taka nauczycielke ktrora nie lubimy - Chudy Patyczak. Wczoraj
Chudy Patyczak powiedzial przemilym glosem bye bye Sol, see you tomorrow. A Sol tylko sie na nia spojrzala
I nawet pol usmiechu nei wydobyla z siebie. Chudy Patyczak skomentowal to… Hi hi hi – dorosla mam core! A, bylysmy z cala rodzina w Nowym Jorku na 45 milowej (ok. 100 km) rowerowej wycieczce/rajdzie.
Ok 42,000 ludzi uczesniczylo w tym rajdzie. Byl to Sol pierwszy rajd rowerowy ktory przejechala siedzac w przyczepce I gapiac
sie na mamy tylek. Tak,ja ja dumnie ciagnelam! Przejechalam 100 km bez prowadzenia roweru,
zatrzymywalam sie tylko wtedy kiedy Sol karmilam albo byl przystanek I nasi znajomi sie zatrzymywali I nie mialam
zakwasow na drugi dzien!!! No coz, jestem przeciez corka swietnego kolarza J Mamy zdjecia I je wkleje jak bede miala chwile czasu.
Sol mi rosnie – wszystkie ciuchy za
male – kupuje rzeczy na 12 do 18 miesiecy bo ona taaaka dlugaJ
9:14 am edt
|