|
Tuesday, July 31, 2007
Ciocia Misia wyleciala do Brazylii dzisiaj... i nam jest smutno... smutno tak na duszy ze moja mala Kruszynka (bo przeciez taka ja pamietam) wyleciala sobie w sina
dal. Sama, samusienka...
Ale zyczymy Tobie Ciociu wspanialej rocznej przygody! Jak to ktos kogo my znamy mowi "dus
zycie jak cytrynke." Baw sie dobrze i rob duzo zdjec!
Sol dzisiaj rozmawiala z wujkiem i ciocia przez
skype'a i jak prawdziwa dama powiedziala Hola (czesc po hiszpanku) a skonczyla rozmowe bye (papa) po angielsku.
Coz, chyba nawet jednego slowa nie poweidziala po polsku...
A, Sol mnie teraz ostanio zaczela witac "Hi,
mama!" wspaniale uczucie!!!!
11:09 pm edt
Monday, July 23, 2007
Nowinki Bylysmy na pieknej wyspie Assateague Island w Maryland (wyspa koni). Bylo pieknie, koniki sobie biegaly po plazy, przychodzily
do namiotu na jedzonko (tak wiem, udalo mi sie przezyc nocke pod namiotem), stawaly na srodku drogi, itp itd. Sol, wlascicielka
6 zabka (gorna prawa dwojka) zachowala sie przepieknie - skakala przez fale oceanu (z moja pomoca osobiscie), robila
babki z piachu, jadla muszelki, patyczki i piasek. Tak poza tym to zjadla prawie polowe mojego crabcake!!!!!
Z takich “Solowych” nowinek to: - Sol umie
powiedziec “Hi”, “bye”, “mama,” “papa,” “abu” (babcia), “baba,”
“no no no,” “tak tak tak.” - Wie ze nie moze brac pilota
to go “kradnie.” Podbiega (na chodziku) do stolu, bierze pilot I ucieka do kuchni tak szybko jak moze, nawet sie
na nikogo nie patrzy. Gdy sie ja zlapie to pokazjuje placem “no no no.” - Bierze
Papi ksiazke o Chinach. Jak jej powiesz no to patrzy sie na ciebie tymi brazowymi oczyskami I z jedna reka na ksiazce z druga
na ciebie tlumaczy tobie “no no no” ale I tak ksiazke bierze. - Sama sie
“podciera” husteczka gdy sie ja przewija. Sama bierze husteczke z pudelka ktore jest kolo niej
I sie wyciera w jej imtymnym miejscu. -
Posyla nieznajomym chlopakom buziaka. Przeciez to dziecko ma dopiero 10 miesiecy. Nawet jescze nie!
5:18 pm edt
Thursday, July 19, 2007
5 zabek...Sobie wyszedl 16 lipca. Gorna lewa
dwojka!!! A, Sol umie powiedziec
cos w rodzaju “bye” (czyli “pa pa” po naszemu)!! Gdy tylko uslyszy
“pa pa,” “bye, bye,” czy “ciao” to macha reka ze nie mozna za nia nadazyc… Nasz Nocny Marek zaczal sie juz budzic o przyzwoitej godzinie:
5:30, 6:00 nad ranem. Dzisiaj mnie obudzila bijac mnie swoimi lapkami po mojej twarzy. Gdzie to dziecko
takich maner sie nauczylo? A, bramka zostala zalozona na dole co by
nasz Terminator zebow sobie nie wybil. Sol jest z tego bardzo niezadowolona I krzyczy gdy tylko podejdzie
do schodow I widzi te bramke… Pomalu przyzwyczajamy
sie do nieobecnosci dziadkow I cioc I wujkow…Jaka szkoda ze mieszkaja za wielka kaluza!
1:52 pm edt
Friday, July 13, 2007
Nocny Marek....Sie zrobil z mojej Sol.
Biedulka nie moze sie przyzwyczaic do zmiany czasu I tak juz od dwoch dni wstaje o…4 nad ranem i bawimy
sie w jej pokoju okolo 1.5 godziny a potem idziemy spac! To znaczy ona idzie a ja praktycznie musze szykowac sie
do pracy. Okazlo sie ze moja Wspaniala Firma zyc nie moze bezemnie. Okropne uczucie. Wczoraj byl moj pierwszy
dzien w pracy po wakacjach I cale moje prawie dwutygodniowe “odstresywanie” szlag trafil… Sol byla gwiazda w samolocie. Kazdy
sie nia zachwycal I chcial ja brac na rece. Co Sol na to? Ona to uwielbia. Zaczela sie wtedy smiac na pokaz
(ten kto zna Sol wie o jakim smiechu mowie), robila kosi kosi lapki, kokietowala facetow itp itd… A,
tak w ogole to Sol wyczyscila samolot bo sobie raczkowala w bialych spodniach I bialych skarpetkach po calym samolocie! Biale
spodnie I skarpetki zrobily sie dziwnie czarne pod koniec naszej podrozy… Sol umie juz wspinac sie po schodach!!! Cosik mi sie wydaje ze nauki schodzenia z lozka Babci z
Polski przydaly sieJ Sol teraz uwielbia pokonywac
wszystkie przeszkody jakie staja na jej drodze… Smutno jest nam ze
jestesmy z dala od naszej rodziny, przyjaciol….Sol uwielbia swoja ciatke Miske i nowa ciocie Agnieszke, i
wujkow, teskni za babcia I dziedkiem i prababcia…Ach, te zycie…
9:37 am edt
|