HomeZdjecia Sol cz II/Fotos de Sol Parte IIMy Pictures/ZdjeciaMy VideosFamily Photo AlbumVacation Photo AlbumMy PetsFavorite LinksContact Me
Archive Newer | Older

Tuesday, August 28, 2007

Nocny Marek...

Z mojej Sol.  Wczoraj usypialam mojego Potworka od 8:30 PM do 10:42 PM!!! A to dlatego ze po usnieciu na moim lozy przelozylam ja do swojego lozeczka.  Zrobilam to za wczesnie I Potwor sie obudzil. CZytalam wiec bajeczki dla Potworka bedac w jej pokoju a Potworek bedac w swoim lozeczku.  I Potworek nawet zasypial ale pozniej cos sie mu odwidzialo. Wiec Mama wlaczyla Beethoven’a co by Potworkowi zrobilo sieblogo…No I zrobilo sie blogo ale kiedy Dla Elizy polecialo to Potwor wstal I zaczal tanczyc! No I takim oto sposobem Potwor zasnal bardzo pozno I obudzil sie tez bardzo pozno…

Weekend byl przefantastyczny.  W piatek wieczorem zostawilam Potwora z babcia, zalozylam sobie obcisle jeansy, nawet pomalowalam sie I pojechalam! Bawilam sie wysmienicie w polskim towarzychu wsrod samych bab! Nie ma jak to Polki!

W sobote Sol I ja pojechalysmy na picnic do cioci Patrycji I wujka Jonathana.  Sol I mi sie bardzo podobalo.  Sol jadla wszystko a na drugi dzien dostala lekkiej alergii…

Zalaczam kilka zdjec z picnic’u.

rozne/picnic11.JPG


rozne/picnic10.JPG



rozne/picnic6.JPG
  


rozne/picnic10.JPG



rozne/picnic6.JPG
  
rozne/picnic13.JPG



11:03 am edt          Comments

Friday, August 24, 2007

Sol Chodzi!!!!!!

Od wczoraj tj sierpien 23, 2007 – Sol przeszla prawie 1.5 metra!!!!! Sama, samusienka!!!! Babcia I mama piszczaly z zachwytu a Papi gadal przez telefon…

Mala jeszcze nawet nie skonczyla 11 miesiecy…

No to dopiero sie zacznie!

 

Sol byla wczoraj wykonczona nowymi przezyciami – poszla spac o 21.00, wczesnie jak na nia.  Obudzila sie o 3:15 nad ranem I przynioslam ja do naszego lozaJ

Potem budze sie bo:

  1. leze w srodu
  2. z lewej mojej strony moj potezny maz zarzucil sobie swoja potezna noge I potezna reke na moja lewa czesc ciala…nie moge zlapac oddechu…jestem przepelniona jego miloscia…
  3. z prawej mojej strony Sol zarzucila swoja nozka na moj prawy cyc a swoja prawa raczka objela moja szyje…

Wstalam o 6:30 nad ranem, wypoczeta po zrelaksowanej nocy…

 

 

Zapowiada sie wspanialy weekend –dzisiaj ide na babski wieczor, jutro ze Sol jedziemy na picnic do naszej wspanialej cioci Patrycji a w niedziele do Poconos…

9:54 am edt          Comments

Thursday, August 23, 2007

Ulubione Slowo...

To “am”.  Chodzi moja Gadulka I mowi “am” przez caly dzien.  Doszlo juz do tego ze ona woli jedzenie dla “doroslych” niz mojego cycka…buuuuL L

 

Poza tym jej slownictwo wzbogacilo sie o nastepne slowko (hiszpanskie niestety) – Linda (ladna).  Chodzi teraz I mowi “mama Linda.”

Ucze ja mowic babcia…jak narazie mowi ba…a jak dokanczam “bcia.” Opornie jej ta nauka polskiego idzie…

 

Sol podobno zrobila maly pierwszy kroczek, przedwczoraj tj wtorek sierpien 21… Tesciowa mi o tym wczoraj powiedziala…

Sol umie juz sama sobie stac na nogach, potem kucac, potem sama wstac…W chodziku juz nie chodzi tylko go sobie pcha I obija mi wszystkie sciany I meble.  Z uporem maniaka otwiera wszystkie szafki w kuchni gdy tylko zapomimy zalozyz zabezpieczen przed nia…

 

Przygotowuje (w myslach jak na razie) do tego ze niedlugo bede musiala przestac Sol karmic cyckiem…buuu…Nie wiem czy mi sie to uda.  To jest takie cudowne uczucie miec ja blisko siebie, czuc jak ona sie tyli do mnie, patrzy swoimi duzymi oczyskami na mnie I ssie… Chyba nigdy nie dojrzeje do tej decyzji…

9:09 am edt          Comments

Tuesday, August 21, 2007

Sol pije mate!

rozne/solpijemate.JPGZapomnialam napisac ze kilka dni temu Sol napila sie maty!!! Coz, prawdziwa z niej Argentynka!  Co prawda nie obeszlo sie bez jej slawnego "fuj" kiedy sprobowala tej herbaty:)

Zalaczam kilka zdjec z naszego weekendu.  To jest park kolo naszego przyszlego (?) nowego domku. 


rozne/naszarodzinka.JPG
Sol2/Sol11mies.JPG
Sol2/sol11mies3.JPG

Sol2/rodzinka11mies.JPG




9:03 am edt          Comments

Thursday, August 16, 2007

Gadula...


Z tego mojego dziecka. Od wczoraj tj 15 sierpnia moje dziecko umie powiedziec “dziecko” w trzech jezykach: baby (po angielsku, najlatwiejszy dla niej wyraz), potem nene po hiszpansku I na samych koncu dzidzia po polsku!!!!  Chodzi calymi dniami I mowi dziiiiiiiidzia.  Rozgaduje sie ta moja dziewczyna.  Niestety, angielski jest dla niej najlatwiejszym jezykiem.  

3:46 pm edt          Comments

Monday, August 13, 2007

Nowe Wyczyny Sol...


Od kilku dni Sol sama sobie wchodzi na lozku i sama sobie z niego schodzi tylasem w dol!!! Otatnio polozylam komorke na lozku aby ona mi jej doszczetnie nie zgryzla a Sol za chwile siedziala sobie na lozku z moja komorke w jej buzi…

Koniec swiata!

 

Do tego nauczyla sie mowic “am” I teraz caly czas ten nowy wyraz powtarza i …je.  Uwielbia zjadac moje owoce ktore ja biore do pracy a ktore ona widzi jak przychodzi z Abu do mnie do biura.  I w ten oto sposob stracilam juz brzoskwinie (cala), nektarynke (cala), polowe pudelka jagod, cale pudelko malin (ok, troche mi sie udalo ukrasc) i troche winogron…Ot, Maly Odkurzacz!

 

Sol coraz czesciej stoi bez zadnego podparcia – cosik mi sie wydaje ze zacznie chodzic zanim skonczy roczek.

 

A ja padam…Moja Kochana Firma wykancza mnie fizycznie I psychicznie.  No ale juz niedlugo ten caly horror sie skonczy – mam nadzieje ze 15 sierpnia kiedy to wysle nasze kwartalne raporty do SERS (klient).

Sol juz niedlugo skonczy roczek I az mi sie wierzyc nie chce ze ona juz tak dlugo z nami jest.  To prawdziwy dar dla nas a czas ktory razem spedzamy jest najlepszym w moim zyciu.

 

11:58 am edt          Comments

Monday, August 6, 2007

Dawno nie pisalam…

Bo moja Kochana Firma pochlania moj caly wolny czas I chec do robienia czegokolwiek.  No ale ten blog ma byc tylko o Sol a nie o moich narzekaniach…a narzekaczka ze mnie niezlaJ

Musze glosno sie przyznac ze Sol odziedziczyla histerie po matceL.  No I hysteria wymusza wszystko.  I tak na przyklad, poszlismy do restauracji, a Sol w histerie bo ona nie chce ryzu tylko to co mama je.  Sol jest teraz na etapie jedzenia wszystkiego co mama je. A nie moze jesc bo ma od kilku dni wirusa i…musi byc na ryzu.

 

Sol jest takze na etapie “bycia wpatrzona w babcie” I mama dla niej nie istnieje…Straszne to uczucie dla matki ale prawda jest taka ze to babcia spedza z nia cale dni a nie z mama - mama musi chodzic do tej cholernej Kochanej Firmy… Tak wiec teraz moje dziecko szuka akceptacji u Babci na kazdym kroku i w kazdej decyzji jaka ona teraz musi podejmowac.  Boli to jak cholera!   Z drugiej jednak strony, tlumacze sobie ze powinnam sie z tego cieszyc bo to znaczy ze ona kocha swoja babcie…I tak dalej boli to jak cholera…

4:59 pm edt          Comments


Archive Newer | Older

 

Lilypie 2nd Birthday Ticker