|
Wednesday, November 28, 2007
Rozne takie zapiskiCzy komukolwiek udalo sie
zaparkowac u…sasiada? Bo mi tak! Dopiero po zaparkowaniu, dotarlo do mnie ze to sasiadki dom a nie nasz…wszystko
to tak samo wyglada… Papi ostatnio pomogl Sol zalozyc kurtke
a potem Sol chodzila I mowila “pretty” “pretty” [piekna]. Kto ja tego nauczyl? Ze slownika Sol: Nowe
wyrazy to: -
buty - czesc (juz bardzo wyraznie)
tak trzymac ty moja Polko! -
Maaaa (daj, skrocona wersja tego czasownika w j. hiszpanskim) - Kaka
(kaczka) - BABCIA!!!! Sol dzisiaj sie “wypieknila”.
Poszla do mojej szafy I siegnela sobie moje stringi (ok 5-6 sztuk) I zalozyla je na szyje a potem chodzila
po domu I mowila pretty pretty. Z Sol sie zrobil histeryczny anorektyk. Ona teraz niczego nie chce jesc. Koniec. Kazdy posilek
zaczyna sie wielka hysteria..potem czasami cos zje. Jej jadlospis: - Ciasta,
cukierki, wszystko co slodkie – na maxa. To zasluga (?!!!) jej drugiej babci. - Ser
- prawie w kazdej postaci. - Jogurt - Mleko
sojowe dla niemowlat. Krowiego nie cierpi. [mama bedzie bankrutem soon. Bo ona tylko mleko plynne a nie nawet te proszkowe.
Czyli, jedym slowej NAJDROZSZE mleko na rynku. Coz, od samego poczatku to dziewcze drogie bylo I
rozpieszczone – podostawala duzo prezzentow z Tiffani. Jej matka tyle lat na kartku I jeszce nie dorobila sie tak drogiego
prezentu]. -
Chlebek z babcinym dzemem – od polskiej babci. - Maliny - Gold fish – amerykanskie cholerstwo co daja dzieciom w przedszkolu. - Soki
slodkie w przeroznych postaciach. Kilka dni temu przyszlysmy do domu. Dziecko
umieralo z glodu bo ja w przedszkolu glodza (dluga historia). Daje wiec jej cos pozywnego - jedzonko domowej
roboty, przygotowane przez kochajaca matke, wszyskto organiczne itp itd. Dziecko w ryk I jak trzepnelo lapa to sie ta papka
znalazla na mamie I na podlodze. Histeryczka dalej ryczy. Podgrzalam wiec zupki ktora dzien wczesniej jadla, zrobila ble,
trzepnela reka I ryk. Dalam owoce przetarte. Zaczela jesc no to ja szybko dodalam ryzu. Przestala jesc. W koncu dalam jogurcika.
Ryk na poczatku az w koncu go zjadla. A matka? Spocona, brudna I glodna czekala cierpliwie az histeryczka
sie “ wyhisteryzuje.” Po jakims czasie, histeryczka zwymiotowala co zjadla…. Ja sie
poddaje!!! Trwa odcycowywnie Sol. Czytaj – bezsenne
nocki matki. Musze to zrobic bo wylatuje do San Diego na…caly tydzien!!!! Ja nie wiem jak to przezyje… Sol I maz maja sie dolaczyc do mnie po 3
dniach….trudne jest zycie matki… Rozrywka… Po rocznym pobycie rodziny (jednej albo
drugiej. Blogoslawiona pomoc Babc!), przylatuje nastepny czlonek rodziny mezusia!!!!! W nastepnym zyciu wyjde za sierote…
3:35 pm est
Wednesday, November 21, 2007
Chorobsko sie nas trzymaCala nasza trojka juz od ponad tygodnia
jest chora I nic nie zapowiada sie ze bedzei lepiej…wrr… Bylismy na Florydzie. Sol sie opalila mimo ze polozylam jej krem 50…jak ona pieknie wyglada…tak w ogole
to Sol uwielbia byc w centrum uwagi. Chodzila od jednego stolu do drugiego, mowila “hi” a potem
jak sie wszyscy nad nie zachwycali to mowila “bye.” Jezeli ktos na nia nie zwrocil uwagi, to ona zaczynala tanczyc
az ta osoba zaczela sie nia zachwycac. Spedzalismy tez cale dnie na basenie. Sol nie chciala z niego wychodzic. Tak poza tym to czy ktos mial kiedys problemy ze znalezieniem wlasnego
domu? Bo my ze Sol szukalimsy naszego domu ok 30 minut kilka dni temu. Bylo juz ciemno I skrecilam w zla ulice…ale
o tym dowiedzialam sie 30 min pozniej…
11:13 am est
Thursday, November 15, 2007
Takie Rozne Tam.Dom nasz zostal sprzedany. Smutno
mi sie zrobilo bo duzo zrobilismy w tym domku aby byl on naszym kochanym….Teraz jestesmy w nowym, wiekszym, z pieknym
widokiem na pole golfowe…Fajnie jest! Abu (babcia)
wyleciala 12 listopada. Oj jak nam ciezko bez niej. Sol chodzi do przedszkola I juz jest na antybiotykach.
Kaszle bardzo mocno. Placze w przedszkolu, nie mowi NIC, nie bawi sie z NIKIM I czeka na mame…serce
mi peka…a ja? A ja pracuje bo 12 godzin dziennie, jezdze 2,3 razy na tydzien gdzies tam I na sile zostalam business
woman… Poza tym przydazaja mi sie dziwne rzeczy.
I tak na przyklad: - W niedziele ZAMKNELAM DZIECKO W SAMOCHODZIE. To znaczy, Sol bawila sie kluczami w SRODKU samochodu. Gdy ja zamykalam
jej drzwi to ona nacisnela guziczek I zamknela sie w samochodzie. O zgrozo! Cale szczczescie ze Papi ma
“kontakty” I szybko kilku “mehicano” przyjechalo I otworzylo samochod. Jak to latwo
wkrasc sie do samochodu gdy ma sie odpowiednie urzadenia.
- wylalam kropelki amerykanskiego “domestosa: na nowiusienki dywan!!!
- itp itd…duzo
by tu wymieniac.
Sol
spiewa “noni noni” (argentynska piosenka ktora Abu jej przez caly czas spiewala), powtarza slowa jak papuga (te
ktore sa dla niej latwe), sama chce jesc, ubierac sie I myc zeby. A tanczy jak szalona. Zapisze
ja na balet gdy skonczy 2 lata bo od tego wieku tutaj zaczynaja dzieci klasy. Mowiac o klasach, zapisujemy
sie ze Sol na lekcje nauki plywania. Sol bedzie uczniem oczywiscie! Dzisiaj z cala rodzina lecimy na Floryde na Capiva Wyspe!!! Juz sie nie moge doczekac. Okazalo sie tylko ze…zapomnielismy
wziasc aparatu fotograficznego…
9:56 am est
|