HomeZdjecia Sol cz II/Fotos de Sol Parte IIMy Pictures/ZdjeciaMy VideosFamily Photo AlbumVacation Photo AlbumMy PetsFavorite LinksContact Me
Archive Newer | Older

Tuesday, January 22, 2008

Promocja!

Nieoficjalnie dostalam promocje!!! Oficjalnie ja dostane w ten czwartek. Jestem teraz associate!!!!
Po 13 godzinach pracy na dobe, wstawania o 5 rano moja wspaniala firma mnie nagradza. Dobrze jest ale i tak mysle ze kiedy bede mogla to bede part-timer.
6:34 pm est          Comments

Thursday, January 10, 2008

Sol jest chora...

zadzwonili wczoraj z przedszkola ze trzeba dziecko odebrac. Papi odebral bo matka nie magla...Papi zostal z Sol w domu dzisiaj bo matka musiala jechac do Baltimore i udawac business woman...ciezko byc kobieta...

teraz spi. cala jest spocona i w dalszym ciagu ma wysoka temperature. Jutro nie powinna isc do przedszkola ale pojdzie bo matka musi jechac do Philadelphii na spotkanie...
cholerny jest ten swiat - corporate america...

jestem zmeczona fizycznie... za duzo godzin moja praca ode mnei wymaga. najgorsze to to ze nie mam wyboru...mam nadzieje ze za kilka lat to sie zmieni...

no ale dosyc tego smecenia.

zalaczam kilka fotek Soli przed jej obieciem wlosow.  Obcielam wlosy Soli z dwa tygonie temu i...oszpecilam dziecko...Z Papi doznajemy szoku ile razy na nia patrzymy. Nie pomagaja nawet spineczki...nastepnym razem pojde z nia do fryzjera.
a, po moim obcieciu, wlosy Sol przestaly sie lokowac. bylam w panice ale juz znowu sie kreca. ja kocham tego Krecialka!
rozne/poconosdec20073.jpg

rozne/poconosdec20072.jpg
rozne/soldec2007.jpg

rozne/soldec2.jpg

rozne/poconosdec2007.jpg

rozne/poconosdec20074.jpg
8:25 pm est          Comments

Wednesday, January 9, 2008

bez tytulu

Byly swieta I Nowy Rok. Byla szalona wycieczka w gory na Sylwester, swietny puchowy snieg I ja pedzaca na nartach po czarnym szlaku…

Sol smiala sie do rozpuku kazdego razu kiedy spadala na snieg.  W nastepnym roku kupimy jej juz male nartki co by pedzila przed siebie razem z mama I tata…

 

Wczoraj byl udany dzien. Po meczacym dniu w pracy, Sol I ja przyszlysmy do domu, obydwie tak glodne ze zjadlysmy o wiele za duzo. Potem robilysmy jogodowe mufinki. Sol ubijala jajka, sypala make i rozwalala wszystko co sie dalo. Gdy ubijala jajka to polowa jajek znalazla sie na scianie, szafkach, podlodze itd. Historia sie powtorzyla przy sypaniu I przesiewaniu maki. A, no I nauczylam ja oblizywac garczki, lyzki itp. Oporna byla na poczatku.

Mufinki wyszly wysmienite! Zjadlysmy po jednej od razu, takie swierzytenkie gorace prosto z piekarnika…Potem nie moglysmy sie ruszac tak wiec zawloklysmy sie do pokoju, polozylysmy sie na podlodze z nogami do gory, podpartymi o schody… I w takiej to pozycji pozostalysmy ok 30 min. 

 

Sol przyzwyczaila sie do przedszkola. Juz nie placze ale jak mnie widzi jak po nia przychodze to juz nie przychodzi do mnie tylko “leci” do wieszaka po swoja kurtke I chce isc do domu.  Bardzo duzo sie zmienila odkad jest w przeszkolu –wydoroslala I zaczela duzo mowic w jez. agielskim. Jest wlasnie na etapie mowienia “mine” (moje).

Sol takze liczy do 4 czasami 5 ale w jezyku angielskim. Siedzi zawsze sobie ciuchutenko, czyms sie bawiac I mowi sobie pod nosem “one two three four, czasami five.”  Gdy zaczynam liczyc po polsku to ona dokancza w jez. Angielskim. Ta sama historia sie powtarza gdy licze w jezyku hiszpanskim.

 

Moj Geniusz! Wczoraj po tak wielkim obrzarstwie lezymy sobie na podlodze z nogami do gory I pytam sie Geniusza jak robi krowka. Na to Geniusz z wielkim zawadiackim usmiechem odpowieada “MIAU”.  Ja sie poddaje…

 

 

Zdjecia wkleje ale jako pracujaca matka ktora ostatnio powiedziala szefowej ze sie nudzi w pracy I chce awansowac (??!!!!!) [co ja pilam w ten dzien?!!!] to nie mam czasu NA NIC. Jutro bede za to biznes woman w podrozy. Ja sie zastrzele…

 

 

Ach, zapomnialam do pisac ze na stare lata wyszedl mi zab madrosci…nigdy tej madrosci nie za wiele ale dentysta chce go usunac…Bolalo jak cholera…a dzialo sie to na wyjezdzie w gorach. Tak wiec popijalam lekarstwa przeciwbolowe woda…bo bylismy z polskim przesweitmym towarzychemJ

 

A, trwa akcja odcyckowania Sol bo jej sie cosik popierdutkalo I mysli ze w dalszym ciagu jest malutkim slodziutkim niemowleciem. Po tych chorobach ona sobie smoka z mojego cyca zrobila. Tak wiec odcyckowywanie trwa co oznacza NIEPRZESPANE nocki dla mamy plus 11-13 godzinne dni robocze dla matki, co sie rowan “matka jest na skraju wytrzymalosci fizycznej.”

 

Z innej beczki -  moj Mezulek wpadl na pomysl zaproszenia do nas swojej starszej siostry na pol roku… ja sie rozwodze….

3:09 pm est          Comments


Archive Newer | Older

 

Lilypie 2nd Birthday Ticker