|
Saturday, May 31, 2008
Zdjecia z kwietnia, przed wypadkiem...
11:46 pm edt
Wednesday, May 28, 2008
Kilka zdjec Sol z ostatniego weekendu...
10:14 pm edt
Tuesday, May 27, 2008
Bilans:1. Po dwoch dniach spedzonych nad jezioren, uzywajac cremu ochronnego nr 50, Sol jest jak oliwka, ja jak niedopieczony
nalesnik (ten ktorego za szybko sie przelozylo na druga strone). 2. Po 5 godzinnach (?!!!) pobytu u fryzjera,
wlosy mam do “przed” ramion i dwukolorowe pasemka. Pozytywy: a. Wlosy schna
z szybkoscia bliskawicy b.
Udaje mi sie je nawet rozczesac rano c. Wygladam na 15-latke. Beda
sie mnie pytac o ID przy zakupie alkoholu!!! Negatywy: a.
Nie podobam sie sobie. Buuuuuu!!!! 3. Tusza: a. Waga –
bez zmian. b.
Rozmiar Dupska – taki sam jak rzeka szeroki. c. Rozmiar Dwoch
Kolumn (czyt. nogi) – bez zmian. d.
Dieta: “whole grain” chrupki (blee no ale zdrowe) z mlekiem sojowym, kilogramy
salaty (juz mi uszy zaczely wyrastac), przekaski – “baby” marchewki (czy ja przed chwilka nie pisalam ze
zamieniam sie w krolika?), tudzierz jablko czy arbuz. Zero ciast, ciasteczek, czekolad, buu. 4. Cwiczenia (czyli maltretowanie mojego ciala i duszy): a. Od poniedzialku do piatku codzienna 1 godzinna
dawka cardio na silowni. Potem uganianie sie za dzieckiem, 1 godzinny spacer albo przejazdzka rowerem. b. 7 dni w tygodniu “absession” przy chudej pani z TV. Jest to 15 minutowa dawka cwiczen na moje przednie
walki – czyt. brzuch. c.
Sobota – niedziela – jazda na rowerze, 2 godzinne “szybkie” spacery
itp. Wynik – nijaki. 5. Ilosc wypitej
wody (podobno tak trzeba) – mnostwo I czuje sie jak wieloryb.
6. DOPISANE: Poziom
IDIOTYZMU we krwi – STAN KRYTYCZNY!!! Dzisiaj gdy zaparkowalam przed praca to zostawilam
lewe drzwi od mini-vanu otwarte!!! Nie powiem, wszyskie inne byly zamkniete (locked). Niby nic sie nie stalo ale ja w aucie
mam nowiutenki GPS Mezusia (cudo wytworu techniki, najnowszy model na rynku). Uff, nic z samochudu nie ukradziono…Czy
ktos wie gdzie jest sklep z rozumami? “Se” kupie nowy… Oops, zapomnialo mi sie ze to jest blog o Sol dla Sol. Moje chlopaczysko sie rozwija. I tak na przyklad umie powiedziec: - “finished”
(skonczylam) kiedy nie chce juz wiecej jesc. - “more” (wiecej)
kiedy chce dokladki. Jak mowi “more” to takze pokazuje mi to j. migowym. Nie wiem jak w polsce
ale tutaj j. mogowy dla dzieci jest bardzo na topie. - What’s this? (co
to jest) - Who is this? (kto to jest) -
Don’t throw it (nie rzucaj tego) - Doggie
(piesek) - Pies -
Ryba A tak
w ogole to Sol jest bardzo sprytna bo juz wie ze mama rozumie I w j. polskim I anglielskim. Tak wiec Spryciara sie
nie meczy I mowi do mnie coraz czesciej w j. angielskim. Otatnio mowi do mnie “shoes”, a ja tak “buty”.
Powiedz “buty.” A ona patrzac sie mi prosto w oczy, mowi “shoes.”
1:47 pm edt
Wednesday, May 21, 2008
Obiecane zdjecia...
10:11 pm edt
Rozmowa...Sto Lat
Babciu! Feliz cumpleanos Abu! Rozmowa 20
mies. corki z matka: Matka I corka ida do sklepu kupic pieluchy.
Matka jak zwykle zaparkowala na samym koncu parkingu co by te .5 kalorii zgubic. Matka niesie corke na rekach. W pewnym momencie
matka stawia corke na asfalcie I mowi ze bedzie sobie szla za raczke z mama. Corka zaczyna swoj kwik –
niezgoda na to co mama od niej chce. Stoi wiec dziecie przed mama z wyciagnietymi rekoma do gory. Mama na to: - “Ty
sobie chyba zartujesz?” Dziecko
na to: - “No” odpowiadajac bardzo powaznie I patrzac matce prosto w oczy… Koniec historii – Matka zaniosla dziecko na rekach do sklepu… Matka na jutro planuje wagary w pracy i pojscie na caly dzien do spa salon. W programie mam
masaze, nowy fryz itp…
10:01 am edt
Monday, May 19, 2008
Starosc nie radosc…W sobote, przy sniadanku na dworzu,
Maz stwierdzil ze dawno nikogo nie zaprosilismy. Kilka minut pozniej, planowalismy grilla dla naszych znajomych… Znajomi przyszli, grill byl, japonskie piwo
bylo, winko 1998 dla Mamy bylo. Dzieci sie pieknie bawily latajac po polu golfowym i turlajac sie po trawie. Znajomi
wyszli po polnocy a na niedzile Maz wymislij sobie wycieczke rowerowa w parku w gorach Pocanos. Tez z naszymi znajomymi. Niedziela 6:30 rano sierzant Sol nas obudzila.
Zaczelismy robic kanapki na wycieczke/piknik. Znajomi przyjechali. Pojechalismy do Poconos. Lalo okropnie, weic byly “nici”
z wycieczki rowerowej ale I tak pojechalismy do parku I w tej zimnicy mielismy sobie piknik. Sol byla BARDZO ale to BARDZO
niezadowolona ale kanapki ze smakiem jadla. Potem pojechalismy do miasteczka Jim Thorpe pozwiedzac, popic
gorace czekolade itp itd. Do domu przyjechalismy po 17. Maz padl o 19:30, Sol padla o 20:00 a mama jak
to mama musiala pozmywac, rozpawkoac torby, przyszykowac jedzenie dla Sol do przedzkola I padla o 22:00. Pan Maz byl bardzo zdumiony dlaczego on padl tak wczesnie.
Coz, starosc nie radosc. Pan Maz w dalszym ciagu mysli ze ma 18 lat…
Z dziennika Sol:
Sol mowi: - “stop
it” (“przestan” nauczone w przedszkolu) - “no way”
(cosik w rodzaju “nie ma mowy” nauczone w przedzkolu) - “up”
(“do gory” nauczone w przedzkolu) - “fish” (“ryba”
nauczone w przedszkolu) a takze “dzwiek” jaki ryby wydaja – otwieranie szeroko buzi. - Zaba
w j. polskim! Umie udawac dzwiek zaby po hiszpansku - Tiago
– imie jej kolegi. Moja Tusza…
Rozmawialam z psiapsiola Sylwia I doszlysmy do wniosku ze przyrost mojej
wagi jest spowodowany odstawieniem Sol od cyckaJ I z tego powodu “pozarlam” wczoraj pol przepysznego
ciasta…aaaa…. Dzisiaj
ide na silownie – moze cosik pomoze…. Wakacje…
Sol I ja przylatujemy do Polski 20 sierpnia!!! Hurraaaa!!!
Zdjecia
Sol z wycieczki wloze wtedy gdy bedzie mi sie chcialo..na razie mi sie nie chce…
9:33 am edt
Friday, May 9, 2008
Mis Uszatek poszedl w zapomnienie...Teraz kroluje Hipo: http://www.youtube.com/watch?v=MlIuE7-ubVIoraz Gummy Bear: http://www.youtube.com/watch?v=6S-_5ZjLHKc&feature=relatedKoniec. Dobre polskie czasy sie skonczyly.... Dieta...Juz 2 funty zgubione czyli 1 kg...jescze tylko
1.9 kg do zgubienia...oczywiscie ja jestem na diecie nie Sol. Dzien Mamy ochodze 11 maja. taki tutaj zwyczaj. Sol
zaprosila mnie dzisiaj na Tea Party (Herbatke) do swojego przedszkola. Dostalam piekny wiersz, najpiekniejsza laurke i czekoladki. I wlasnie dla takich dni warto zyc! Papi przylatuje jutro do Philly! Hura! skoncza sie dni zapalonych wszedzie
swiatel w domu przez cala noc! Skoncza sie dni kiedy ja ze strachu spac nie moge! Chyba za duzo filmow kriminalnych sie naogladalam:) Z dziennika Sol: 1. Sol to typowa Tom-boy (chlopaczysko). ubierana jest jak chlopak. czesto spotykam
sie z komentarzem ze mam pieknego chlopca:) jej rozczochrana fryzura, zadziorne spojrzenie i ciekawosc wszysktiego i
wszyskich rozbraja mnie. Nie boi sie niczego ani nikogo. Jak idziemy na plac zabaw to wybiera sobie starszych
chlopcow do zabawy (wiek 10-15 lat!!!). Mowi do nich "hi" i "lazi" za nimi nonstop...Albo wybiera sobie
pare ktora gra w frizby 20-30 metrow od mamy i idzie sobie do nich aby ich "lepiej widziec" i aby oni zaczeli
sie tez z nia bawic. W takich momentach, to ona nawet nie spojrzy czy mama jest w poblizu... 2. Sol przechodzi
faze zachwytu nad polskimi "c" ,"z" itp...Chodzi i mowi piekna polszczyzna (akcentujac na ostatnia litera)
"pic", "myc", "dac"...
11:09 pm edt
Kilka marnych zaleglych zdjec z New York
11:32 am edt
|