HomeZdjecia Sol cz II/Fotos de Sol Parte IIMy Pictures/ZdjeciaMy VideosFamily Photo AlbumVacation Photo AlbumMy PetsFavorite LinksContact Me
Archive Newer | Older

Friday, September 26, 2008

Urodziny...

Sol sie zblizaja. Dlatego ja postanowilam upiec jej torta – biedroke.  Tort bedzie o smaku pomaranczowym, z czekoladowo-pomaranczowa polewa czekoladowa, przelozony dulce de leche i ozdobiony biedronkami.  Wczoraj w nocy upieklam torta, zrobilam polewe I dulce de leche. Tort juz jest przelozony (palec moj przeciety przy przekrawani torta), polowa ozdob zrobiona. Dzisiaj tylko go posmaruje czekolada I uloze biedronki na listkach. A jutro swietujemy Sol dwa latka!

Sol na pytanie: “How old are you?” (ile masz lat), odpowiada dzielnie “Two” (dwa).

Wczoraj sobie siedzimy w domu (bo deszcz padal). Ja robie biedronki na jej tort, ona pomaga mi wyciac listki I sobie zaczela spiewac…???... Happy Birthday! (Sto lat) Niesamowite jak to przedszkole ja szkoliJ

Dobrze ze ja nauczyli Sto Lat bo jej dziadek mial urodziny wczoraj I odspiewala mu po ang. sto lat!

Ogrodnik – to ja I Sol.  Dwa dni temu pojechalysmy ze Sol do sklepu I nakupowalysmy kwiatow, jednego stracha na wroble I dekoracje jesienne na nasza lawke.  Bawilysmy sie w ogrodnikow po 20 godzinie przy lampach, nie majac w ogole zadnego narzedzia ogrodniczego (okazalo sie ze po przeprowadzce nei moge ich znalezc).  Tak wiec poszlam do:

  1. kuchni I wzielam najwieksza lyche do salatki – sluzyla jako szpadelek do wykopywania dolow na kwiatki. A ziemia prosze panstwa byla gliniasta I “kamienna.”
  2. Sol zabawek I wybralam plastikowe duze grabie co by liscie tu I owdzie zgrabic.

Wynik jest wspanialy! Mamy piekny ogrodek! Jak zrobie zdjecie to pokaze!

Dzisiaj jest piatek. Siedze w pracy I brzuch mnie z nerwow boli -  w poniedzialek mam egzamin i prezenacje i…

i sie w ogole nie ucze bo:

1. nie lubie przedmiotu

2. ksiazka jeszcze nei przyszla, mam tylko slajdy

3.  mam wstret do nauki

4. I robie wszystko aby nie znalezc czasu na nauke…a chce miec A (piatke) na koniec sesji…

Jeszcze tylko 3 klasy zostaly mi do ukonczenia MBA! Nie wiem jak to przezyje…

 Babcia Danusiu – Sol ZADNEJ ALE TO ZADNEJ innej lyzeczki nie chce tylko te plastikowa od Ciebie. Nie lubi juz widelca, wszystko je ta lyzeczka od Ciebie. Placz jest jak lyzeczka jest nie umyta a ja dalam jej inna…

Z nowosci to:

1. Tesciowa przylatuje na 6 mies. Bylet juz zakupiony.

2. Maz stwierdzil ze on teraz bedzie juz tylko klad $1,000 na akcje miesiecznie…

3. moje dwuletnie dziecko do mnie mowi “basta” gdy chce zebym sie zamknela…

12:22 pm edt          Comments

Wednesday, September 24, 2008

Gadula...

Sie ze Sol zrobila. Sol uwielbia dawac rozkazy. Kazdego dnia slysze wiec:

-         Mommy, chodz tam.

-         Mommy, siadaj tam.

-         Mommy, pushing (niedobra skladnia ale znaczy popchnij mnie gdy jestesmy na hustawkach)

-         Daj to.

-         Eat. (jedz)

-         C’mon

Do swojej ulubionej lalki mowi:

-         sit swing (siadaj na hustawce)

-         are you ok? (czy jestes ok jak jej spadnie potem trzyma ja za glowe I wytrzepuje ja z brudu…)

-         masz boobu? (czy sie skaleczylas?)

Do tego Sol zna caly alphabet I jej ulubiona piosenka jest ang. Abc…Chodzi I spiewa ja przez caly niemal dzien. Oczywiscie na topie jest tez Majka Jezowska (Babcia dala CD,a co!). Nie wiem kto sie wydziera glosniej w aucie przy piosenkach Majki…

 

Sol uwielbia byc w centrum uwagi – zwlaszcze w gronie przystojnych mezczyzn (ciekawa jestem po kim to ona ma?). I tak na przykalad w niedziele bylismy w restauracji ze Sol. Restauracja jest na dworze u podnoza stoku narciarskiego. Kupuje sie miesko, warzywka itd a potem sie ja samemu przygotowuje na grillu. Uwielbiam te miejce bo jest romantycznie ale nie upscale… Sol oczywiscie nie usiedziala w miejscu przez dluzej niz 3 minuty. Potem zaczela sie rozgladac no I wypatrzyla grupke facetow stojacych przy barze. Podchodzi wiec do nich, mowi “Hi” (czesc) I zaczyna noge zadzierac na jedno z tych wysokich barowych krzesel! Faceci, co do jednego, odpowiadaja jej “hi” I pomaga jej usiasc na krzesle!!!! No oczywiscie musialam wkroczyc do akcji…

Druga scenka zdazyla sie wczoraj. Nasz ulubiony plac zabaw jest przy stacji policyjnej. Kiedy my wyszlysmy z samochodu, pieciu policjantow, wiek 35-45 lat, wychodzilo ze stacji. Wszyscy faceci wygladaji jak marzenie – wysocy, smukli z fanastycznymi cialami! Sol prowadzi wozek z lalka, idzie prosto ale glowe wykreca w strone facetow I krzyczy “Hi” tak dlugo az w koncu faceci jej odpowiadaja. Wtedy ona sie zatrzymuje I sobie z nimi gawedzi w jej wlasnym jezyku…

Przeciez to dziecko ma dopiero niecale 2 lata…

 

Maz znalazl sobie nowe hobby. Tak kiedys sie cieszylam ze Maz nie ma zadnego nalogu…oj w jakim ja bledzie zylam! Otoz maz lokuje $$$$$$$$$$$ w akcje. I tak co prawie drugi dzien z naszego konta $$$ uciekaja I sa lokowane w akcje…a potem spac po nocach nie moze bo nie wiem czy stock pojdzie w gore czy w dol nastepnego dnia…

 

A ja? Dla wtajemniczonych – wczoraj ugotowalam trzy obiady! Tak ja tez jestem zdziwiona ale to chyba dlatego ze ciemno sie wczesniej robi…

 

Tesciowa przylatuje juz niedlugo na okres…5 miesiecy. Uwazam ze droge do nieba mam juz zaklepana!

11:43 am edt          Comments

Friday, September 19, 2008

Kilka Zaleglych Zdjec...

Weekendy spedzamy na naszej lodzi. Sol to uwielbia. Mama zreszta tez jak widac na zalaczonych zjdeciachSmile.

rozne/solnalodzisept2008.jpg
rozne/solnalodzizfacetem.jpg
W tak mlodym wieku zaczyna sie moja dziewczyna za chlopakami ogladac...

rozne/mamanalodzi1.jpg
Ta spadajaca noga nalezy do mnie.

rozne/mamanalodzi.jpg
Tutaj sama sobie lezalam i SAMA spadlam do wody Cry. Na wykrecie nie wyrobilam.

rozne/mamanalodzi3.jpg
Potem Mama sie relaksowala...
Zeby w nastepnym tygodniu:
a)
rozne/zebyniebylozeniegotuje.jpg
b)
rozne/Phillybiking.jpg
rozne/phillybiking2.jpg
rozne/phillybiking3.jpg

11:33 pm edt          Comments

Monday, September 15, 2008

Niedziala z Papi…

Byla bardzo intensywna.  Pobudka – 6:30 rano. Potem szybkie ubranie sie I wyjaz z rowerami do Filadelfii na marathon rowerowy…

Bylo fajnie ale to NIC w porownaniu z tym w Nowym Yorku…

Skonczylismy jazde ok 10:30, porozmawialismy ze znajomimi, Sol tanczyla jak oszalala I pojechalismy do domu.

Godz. 13 wyjazd do…Bluemarsh jeziora na lodz… Bylo przepieknie bo ok 28-30 stopni C. Poplywalismy w jeziorku, pojezdzilismy lodzia, pojedlismy ciastek i…wrocilsmy do domu o 20…

Bylam padnieta!

Polska. Bylo przecudownie pomieszkac sobie z rodzina. Szkoda ze jest nam to dane tak zadko a niektorzy biora sobie to for granted…

Sol do dzisiaj jak widzi samolot to podskakuje do gory I placzliwym glosem wola “samolot do babci, dziadka albo cioci.”

Opieluszkowanie.  Dzieki Mil Sol sobie siusia do kibelka! W weekendy kiedy Sol jest ze mna, to ona nie chodzi juz w pieluszce tylko ma swoje majtki z Dora zalozone I wola “siusiu” skrecajac nogi I trzeba ja posadzic na kibelku w tej samej sekundzie bo inaczej to bedzie wypadek.  Musze pogadac z mimozami w przedszkolu czy w jej grupie by ja wysadzali…Z drugiej jednak strony to mimozy przeciez nie rozumieja polskiego a Sol wola “mommy siusi albo siku” po polsku…

Dzieki Mil!

Moja kariera zawodowa.  Po przylocie z Polski nie moge sie odnalezc w pracy (nie ze ja sie kiedykolwiek moglam odnalezc).  Do tego musialam wyleciec na 3 dni do Chicago I wrocilam w ostani piatek o 21! (Samlot sie spoznil).  Fajnie jest pracowac w tak prestizowej firmie, miec takie fajne zarobki I osiagnac to o czym nie jeden Amerykanin marzy. Fajne to jest gdy ma sie te 21-25 lat I takie rzeczy sie robi, a nie gdy sie ma rodzine…bo Ameryka to fajny kraj dla mlodych I niezaleznych…Gdy sie ma rodzine to juz tak fajnie nie jest bo caly dzien spedza sie w pracy.  Pojecie “rodzina” tutaj nie istnieje (przynajmniej w moim odczuciu). Tak wiec dzwonie z Chicago do meza I mu mowie ze ja tak dluzej to juz nei moge I chce pracowac na pol etatu.  A maz – “ok ale w nastepnym roku po otwarciu drugiej lokacji.”  Ach jakie moje serce sie lzejsze zrobilo! Wiem ze jak odejde od swojej firmy to droge na sam szczyt sobie bezpowrotnie zamykam ale za to odwieram sobie droge na storzenie rodziny o jakiej marze!

Rozmowa Sol z Papi…

Papi po hiszpansku: Sol wyrzuc to do kosza w kuchni.

Sol po ang: Yes.

I nie rusza sie z miejsca.

Papi po ang.: Sol wyrzuc to do kosza w kuchni.

Potem to samo po hiszpanku.

Sol mowi Yes I stoi w miejscu.

Mommy wlacza sie do rozmowy I mowi po polsku: Sol wyrzuc to do kosza w kuchni.

Sol: a…wyrzuc do kosza. Ok.

I poszlo dziecie wyrzucilo smiec do kosza.

Zdjecia beda jak bede miala czas je wlozyc na Sol’s website.

10:15 am edt          Comments


Archive Newer | Older

 

Lilypie 2nd Birthday Ticker