HomeZdjecia Sol cz II/Fotos de Sol Parte IIMy Pictures/ZdjeciaMy VideosFamily Photo AlbumVacation Photo AlbumMy PetsFavorite LinksContact Me
Archive Newer | Older

Sunday, January 17, 2010

Zdjecia

rozne/joaquinjan10.jpg

rozne/soljan10.jpg

rozne/sol2jan10.jpg

9:42 am est          Comments

Saturday, January 16, 2010

Bol...
niesamowity od tygodnia mam. Prawe biodro.  Az mi trudno uwierzyc ze ja w dalszym ciagu cierpie z powodu "pelvic bone seperation." Czasami mi sie wydaje ze ja ten bol sobie wyobrazam, ze tak naprawde to mnie nic nie boli...Niestety, nie moge cwiczyc i prawda jest taka ze dopiero za rok bede mogla isc na step czy kickboxing classes. Prawda jest taka ze 25 minutowy spacer z Joaquinem spowodowal ze wieczorem siedzialam na sofie i plakalam z bolu...z boli i z bezsilnosci...
Z bezsilnosci ze nie moge nad tym bolem zawladnac i go pokonac. Dwa dni temu pol nocy nie przespalam bo mnie tak miednica/prawe biodro bolalo....
Myslalam ze jak wroce do pracy to wroce tez do swojego dawnego stylu zycia - codzienna godzinna dawka silowni, spacer z dziecmi po pracy ( u nas wiosna sie teraz zrobila, ponad 50 F)- a tutaj zapowiada sie ze ja bede caly czas siedziec bo nawet najmniejsza dawka ruchu spawia ze ja wieczorem placze z bolu....

No ale dosyc o mnie, bo jestem w dolku...

Sol zapytala mi sie dzisiaj czy jestem szczesliwa. Odpowiedzialam ze tak bo mam ja i Joaquina. Ona tak wspaniale opiekuje sie nim! Trzyma na kolanach, daje smoczek i...budzi gdy ten tylko zamknie oko.

Joaquin poznaje mnie, usmiecha sie do mnie i gaworzy jak najety! W dalszym ciagu nie moze sie zdecydowac jaki kolor oczu chce miec: raz sa granatowo/szarawe, a raz brazowe:)

A, DOROSLAM do decyzji o pracowaniu dla siebie.... Nigdy bym nie pomyslala ze ja powiem do swojego meza zebym z nim pracowala....Myslimy o zalozeniu nastepnej firmy (takiej na boku, plan B Maz tak to nazywa).  Jak dobrze pojdzie to pod koniec tego roku bym dla niego/nas pracowala. Musze  tylko zdac egzamin na licencjat a potem "sluchac meza." (trudno bedzie...)
ta perspektywa dodaje mi otuchy i wiary ze bede mogla sobie pracowac na pol etatu i spedzac quality of time z moimi dziecmi! Mam nadzieje ze uda nam sie ten plan zrealizowac!
Smiejemy sie z mezem bo on nigdy nie myslam ze ja bede z nim pracowala:)

Zmieniajac temat, czy ktos zna diete cud bo musze jeszcze zrzucic ok 7 kg?  w zaden garnitur do pracy sie nie mieszcze...
5:04 pm est          Comments

Sunday, January 10, 2010

Roznosci...

Swieta byly... i nawet  byly one udane. prawede mowiac byly to najlepsze swieta odkad mieszkam w usa. nie wiem dlaczego...moze dlatego ze mam "pelna rodzine" i uwielbiam miec dwa kolana zajete w tym samym czasie?
Sol tez  te swieta podobaly sie. Nie bala sie Mikolaja - gadala do niego jak najeta. Zdjecia sobie kazala narobic z Mikolajem.  Sprawdzila tez czy Mikolaj przyniosl cos dla Joaquina.

Sylwester? Ano mam Meza z wyobraznia i zaprosil do naszego domu 30 ludzi. Dwojka moich dzieci padla o godzinie ...21 i do konca imprezy (ok 4 nad ranem) bylam bez dzieci (ale glupie uczucie!).
Na drugi dzien moj maz zaprosil tych samych ludzi na "dojedzenie" tego co nie bylo zjedzone w sylwestra i jacuzzi party.  oczywiscie jak to zawsze sie dzieje przy jacuzzi party, mezowie sie "jacuzzowali" a kobitki siedzialy w kuchni i sie dziecmi opiekowaly.  Dom w dalszym ciagu w jednej czesci jest:)

Mezus sobie wylecial na konferencje. lubie takie dni kiedy jestem w domu tylko z moimi dziecmi. zabieram je wtedy WSZYSTKIE  do lozka i sami spimi tak sobie wspolnie przez  cala noc! ze Sol robimy projekty, ogladamy kopciuszka i inne "babskie" filmy, jemy bylo co, przyjmujemy gosci, nie scielimy lozka i spedzamy pol dnia w pizamach! jedyne co to ja sie boje byc sama w domu gdy jest ciemno, nawet jak mam alarm wlaczony...

Joaquin smieje sie teraz do kazdego, przepraszam, powinnam napisac do kazdej! Podrwyacz z niego jest od samego poczatku.  coz odziedziczyl to w genach po ____.
Sol nadal rozkochana w Joaquinie. Jak placze to go przytula(tak ze on biedaczek oddechu nie moze zlapac) i mowi do niego "kochanie juz nie placz." Kazdemu sie chwali ze ma brata i dumnie go pokazuje. Chyba weic jestesmy na najlepszej drodze aby wyrosli na "cywilizowane" rodzenstwo...

Niedlugo wracam do pracy...no i depresijniak sie ze mnie jeden wielki zrobil z tego powodu....

koncze bo sei jedno dziecko juz obudzilo i wola cyca.
4:13 pm est          Comments


Archive Newer | Older

 

Lilypie 2nd Birthday Ticker