|
Monday, September 20, 2010
Nasza kochana Abu wyleciala dzisiaj. Jo dzielnie pomaszerowal do przedszkola. Mama byla mniej dzielna - zalana
lzami...
Rano siedzimy sobie przy stole i jemy sniadania (Sol, Jo i ja). Ja placze i karmie Jo. Sol:
"Mamo dlaczego placzesz?" Ja: "Bo jestem smutna." Sol: "Dlaczego?" Ja: "Bo
Abu wylatuje i Jo idzie do przedszkola...buu..." Sol: "Mamo ale Abu przyleci a ty teraz lecisz do swojej babci
(w tlumaczeniu, do swojej mamy, zawsze jej sie myli...) Ja: Buuuuu.. Sol: "Mama daj ucho to ci powiem sekret." Ja: Buuu i ucho daje... Sol: "Nie placz kochanie. Papi sie z toba ozeni bo ty taka piekna jestes!"
Ta moja wspaniala optymistka! Zawsze wie jak mnie pocieszyc!
4:20 pm edt
|